Żeby się odbić czasami trzeba najpierw sięgnąć dna



Myślę, że nie jeden z was się zgodzi, że tak właśnie jest. Nie tylko na rynkach finansowych, ale też i w życiu :)


Wydaje mi się od jakichś 3 dni cały krypto świat nie mówi o niczym innym jak o tym - dlaczego spada cena Bitcoina. Od poniedziałku największa i najstarsza kryptowaluta świata straciła swoją wartość o ponad 20%. Obecna cena waha sie w okolicach 4500 USD. Wszyscy youtuberzy, analitycy, krypto eksperci jak jeden mąż węszą - co popchnęło Bitcoin w dół.


Teorie są różne. Jedna z nich mówi o wojnie związanej z Bitcoin Cash Hard Fork, który niedawno miał miejsce (co to jest Hard Fork). Jeśli krótko, jest to wojna pomiędzy panami Roger Ver (główny promotor Bitcoin ABC - pierwszy odłam Bitcoin Cash) i Craig Wright (Bitcoin SV - drugi odłam Bicoin Cash). Więcej detali o tej wojnie można poczytać tutaj. Żeby wygrać tą wojnę pan Wright przysiągł, że będzie sprzedawać swoje Bitcoiny (w celu pokrycia strat związanych z wydobywaniem Bitcoin SV) dotąd aż wygra tą wojnie.


Inna teoria mówi o tym, że do spadków doprowadziła wiadomość o tym, że władze amerykańskie wszczęły postępowanie na temat tego czy wzrost ceny Bitcoina do 20 tys USD w styczniu 2018 nie był przypadkiem manipulacją. Wiadomość ta ukazała się dziś na CNBC i nie ma jeszcze jej w polskich serwisach, dlatego zamieszczam tutaj link źródłowy.


Oprócz tych teorii jest jeszcze wiele innych. Oczywiście to nie "czysty rynek" ma wpływ na cenę Bitcoina. Wiele manipulacji zachodzi obecnie w świece kryptowalut. Ja natomiast chciałabym spojrzeć na sprawę bardziej globalnie.


Przeglądałam wczoraj różne fora internetowe i to co ludzie piszą o tych spadkach. To co mi się spodobało to to, że jeszcze nie wszyscy zwariowali na tym punkcie :) Znalazłam wiele "zdrowych" komentarzy ludzi, mających bardzo zdrowe podejście do inwestowania.




Jeżeli inwestuje się w kryptowaluty z takim właśnie podejściem (jak osoby powyżej), to jedyne pytanie które sobie mogą zadać podczas tej zawiruchy brzmi: "a o co wogóle ten szum?" Jeśli inwestor indywidualny chce "bawić się" kryptowalutami krótkoterminowo to ja bym porównała do wiecznej pogoni za uciekającym pociągiem. Jest szansa, że go złapiesz. Jeśli natomiast nie jesteś dostatecznie szybki możesz złamać nogę i na zawsze zostać inwalidą.


Patrząc jednak długoterminowo na Bitcoin, to.. lubię patrzeć na następujący wykres.

Źródło


Przedstawia on historyczne ceny Bitcoina na skali logarytmicznej. Wygląda to zupełnie inaczej niż pump'y i dump'y widoczne na skali liniowej. Z wykresu wynika, że cena Bitcoina zbliża się do swojego dna. Najprawdopodobniej w okolicach 3000-3500 USD. A potem? A potem kolejny pump? 100 000 USD? Może. Nie wygląda to nierealnie. Pamiętajmy jednak, że wszelkie analizy są robione zakładając, że Bitcoin będzie się zachowywał jak w przeszłości. Czy tak właśnie się stanie nie wie nikt. Czas pokaże.

154 wyświetlenia

Dołącz do naszych dyskusji na Wykop oraz Forum.bitcoin.pl

© 2018 - CryptoQueen.pl. All rights reserved.

Kontakt:  cryptoqueenpl@gmail.com