Platforma Bakkt - długooczekiwana rewolucja czy przejęcie Bitcoina przez rekiny Wall Street?



Wielu z niecierpliwością wyczekuje uruchomienie platformy kryptowalutowej Bakkt. Uważa się, że wydarzenie to pozytywnie wpłynie na cenę Bitcoina i w przyszłości przyczyni się do jego rozpowszechnienia się. Ale czy faktycznie tak jest? Czy w długoterminowej perspektywie Bakkt można uważać za pozytywne zjawisko w sferze kryptowalut? Zobaczymy co o tym sądzą przedstawiciele branży.


Pierwsze pogłoski i oficjalne ogłoszenie


Pierwsze pogłoski o tym, że Intercontinental Exchange (ICE) - operator nowojorskiej giełdy NYSE oraz paru innych giełd i platform handlowych - planuje uruchomić własną platformę kryptowalutową pojawiły się już w maju 2018. Publikacje prasowe twierdziły, jeśli inicjatywa się powiedzie, umożliwi to dostęp do Bitcoina szerszej i bardziej wpływowej części społeczeństwa.


Wreszcie na początku sierpnia oficjalnie ogłoszono o planowanym uruchomieniu platformy Bakkt, która pozwoli instytucjonalnym inwestorom kupować, sprzedawać i przechowywać aktywa cyfrowe w globalnym ekosystemie. Partnerami projektu zostały Microsoft, Starbucks i The Boston Consulting Group (BCG).



Plany twórców Bakkt są ambitne. Twierdzą oni, że ekosystem będzie zawierał regulowane giełdy, usługi typu "custody" (usługi przechowywania kryptowalut), aplikacje dla organizacji handlowych i indywidualnych użytkowników. Poza tym, Bitcoin - jako najbardziej płynna kryptowaluta - będzie handlowana w parze z innymi kryptowalutami.


Rodzynką oferty Bakkt są jednodniowe Bitcoin-futures'y po wygaśnięciu których inwestorzy będą mogli dostać aktywo bazowe (czyli Bitcoin w tym przypadku), a nie rozliczenie finansowe (jak to ma miejsce w przypadku giełd CME i CBOE).


A więc, oferta Bakkt faktycznie różni się od opcji dostępnych obecnie dla klientów CBOE i CME. Obydwie te platformy również mają w swojej ofercie Bitcoin-futures'y jednakże traderzy nie mają z fizycznym Bitcoinem nic wspólnego.


Wśród innych cech wyróżniających Bakkt (o których również wspominała CEO Bakkt - Kelly Loeffler) jest brak możliwości handlu z wykorzystaniem dźwigni finansowej. Co więcej we wrześniu 2018 roku zostało ogłoszone uruchomienie funduszu gwarancyjnego, którego celem jest chronić klientów Bakkt przed potencjalnym bankructwem.


Pozytywna reakcja inwestorów


Wiadomość o planowanym uruchomieniu Bakkt, spotkała się z pozytywną reakcją ze strony dużych inwestorów. Możliwe, że wiązało się to z faktem, że ogłoszenie zostało opublikowane w okresie kiedy krypto rynek uważnie śledził decyzje SEC (Komisja Papierów Wartościowych i Giełd Stanów Zjednoczonych) odnośnie uruchomienia ETF-ów na Bitcoin. Jak wiadomo ETF-y na Bitcoin jeszcze nie zostały zaaprobowane przez SEC. Nie jest to nic nowego. Sytuacja ta już trwa około 5 lat. Dla przypomnienia wnioski o uruchomienie ETF na Bitcoin złożyły firmy VanEck i SolidX. Komentując ten stan rzeczy - Dan Morehead - CEO Pantera Capital - powiedział, że plany na uruchomienie Bakkt jest bardzo ważną wiadomością. Okaże to ogromny wpływ na rozwój rynków w perspektywie 5-10 lat. Dodał również, że według niego, ludzie powinni skoncentrować się właśnie na tym.


Znaczącą rolę Bakkt w przyszłym roście ceny Bitcoina podkreśla Thomas Lee - założyciel Fundstrat Global Advisors. Mike Novogratz - założyciel kryptobanku Galaxy Digital również jest przekonany o tym, że rynek kryptowalut jest gotowy do wzrostów. Zdaniem Novogratz'a giełdy i inne duże firmy coraz poważniej traktują kryptowaluty. Jest to związane z faktem, że nie chcą one stracić szanse związane z "nieuniknionym wzrostem rynku kryptowalut" Założyciel Galaxy Digital uważa również, że Bitcoin niedługo będzie częścią portfeli inwestycyjnych wielu ludzi.


Krytyka i obawy


Ten piękny obraz zaburzył list, który SEC dostał 19 września 2018. Autorami listu byli między innymi Bryan Bishop - deweloper Bitcoin Core i Caitlin Long - były dyrektor generalny Morgan Stanley. Zwrócili oni uwagę SEC na plany uruchomienia Bakkt oraz ostrzegli przed stosowaniem reguł i zasad ze świata tradycyjnych finansów w krypto branży - ponieważ takie podejście nie pozwoliło by "cyfrowym aktywom ujawnić wszystkie swoje silne strony". W szczególności w liście zostało wspomniane, zagrożenie związane z tradycyjnym podejściem do przechowywania aktywów należących do klientów. Takie tradycyjne podejście polega na tym, że wszystkie aktywa klientów są przechowywane na jednym rachunku.


Autorzy listu są zaniepokojeni tym, że jeśli Bakkt będzie przechowywać wszystkie środki na jednym rachunku, i będzie wykorzystywać te środki dla kredytowania oraz inwestycji, to może dojść do "wymieszania" zabezpieczenia gotówkowego pożyczkobiorcy i funduszy pożyczkodawcy. Właśnie takie zjawisko mogliśmy obserwować podczas kryzysu w latach 2007-2008. Ponadto, koncentracja Bitcoinów na jednym rachunku może skutkować większym ryzykiem ataków hakerskich.


List także mówi o ryzyku tak zwanego "rehypothecation" - kiedy organizacja, która twierdzi, że posiada dane aktywo, a w rzeczywistości pożycza je innej organizacji, po czym ta ostatnia twierdzi to samo.


Na koniec autorzy rekomendują SEC skoordynować swoje prace ze specjalistami z branży kryptografii i opracować nowe reguły dla usług typu "custody" zamiast próbować dostosować stare regulacje do nowego typu aktywów, jakimi są kryptowaluty i aktywa cyfrowe.


Kij o dwóch końcach


Kolejny problem związany jest z samą charakterystyką instrumentu futures. Według Caitlin Long (jedna z autorek listu do SEC) - ICE stwarza nowy rynek kryptowalut, który jest kijem o dwóch końcach. W swoim artykule w Forbes, Caitlin uprzedza, że futures'y z fizyczną dostawą Bitcoinów mogą stworzyć więcej praw na kryptowalutę niż jest to fizycznie możliwe. Jak wiadomo Bitcoin ma ograniczoną emisję w rozmiarze 21 mln monet, lombardowanie (ang. rehypothecation) jednakże może temu założonemu ograniczeniu zagrozić. Co to oznacza?


Bakkt reklamuje siebie jako protokół drugiej warstwy, gdzie wszystkie transakcje są wykonywane na samej platformie - poza blockchainem (off-chain). Uruchomienie tej platformy przyciągnie dużą ilość użytkowników i doprowadzi do dużej ilości transakcji pomiędzy tymi użytkownikami. Takich transakcji może być kilkadziesiąt tysięcy dziennie, ale wszystkie one będą przeprowadzane bezpośrednio pomiędzy użytkownikami. Można to porównać z kanałem płatniczym typu Lightning Network.


Zadaniem Bakkt będzie głównie śledzenie balansów użytkowników, czyje transakcje są przeprowadzane off-chain i są zapisywane w blockchainie Bitcoina tylko przy wypłacaniu środków na zewnętrzne portfele albo przy wpłacaniu środków na konto Bakkt. Takim sposobem, lombardowanie będzie możliwe, ponieważ futures'y stwarzają niczym nie zabezpieczone prawa na monety, które znajdują się off-chain. Co więcej, traderzy z Wall Street mogą stwarzać takie prawa (weksle) w bardzo dużych ilościach, co w przyszłości może mieć negatywny wpływ na cenę Bitcoina. Użytkownicy Bakkt mają tylko cyfry na ekranie, nie są oni właścicielami Bitcoina dopóki nie wyprowadzą je poza system.


Takim sposobem Caitlin - weteran Wall Street z 22 letnim stażem - dochodzi do wniosku, że nawet mając na uwadze pozytywne aspekty uruchomienia Bakkt (takie jak: przyciągnięcie inwestorów instytucjonalnych, wzrost płynności Bitcoina, bardziej łagodny stosunek regulatorów do branży kryptowalut jako całości) projekt ten niesie ze sobą bardzo dużo ryzyk - technologicznych i finansowych.


Źródła, Forbes, CNBC, Forklog


Serdecznie zapraszam do: komentowania artykułów,

zapisania się na naszą krypto-listę mailingową oraz

dołączenia do naszych dyskusji na Wykop i Forum.bitcoin.pl

CryptoQueen.pl - blog o bitcoinie i kryptowalutach. Zapraszam codziennie

499 wyświetlenia

Dołącz do naszych dyskusji na Wykop oraz Forum.bitcoin.pl

© 2018 - CryptoQueen.pl. All rights reserved.

Kontakt:  cryptoqueenpl@gmail.com